Emocje pełnią w naszym życiu bardzo ważne funkcje i bardzo wiele funkcji: informują nas, o tym, że KTOŚ przeżywa emocje, informują innych o tym, że MY je przeżywamy, informują o tym, że COŚ przeżywamy, wreszcie informują o tym, że musimy podjąć jakieś konkretne działania w związku z pojawiającymi się odpowiedziami. Na zajęciach Treningu Umiejętności Społecznych jednym z najczęstszym tematów będą i są emocje. Dlaczego? Bo emocje, wykształciły się w toku ewolucji jako mechanizmy przystosowawcze, które pomagają nam przetrwać. Strach ostrzega nas przez niebezpieczeństwem i mobilizuje do podjęcia szybkiej reakcji. Gniew może chronić nasze granice i pomóc w obronie przed zagrożeniem. Radości i przywiązania, wspierają tworzenie więzi w rodzinie i w grupach rówieśniczych. Każda z emocji, która się pojawia w naszej codzienności pełni określoną rolę. Emocje pozwalają nam funkcjonować w społeczeństwie, nawiązywać i podtrzymywać relacje, pomagają nam chronić nasze granice i bezpieczeństwo. Pomagają nam komunikować rzeczy w różny sposób, nie tylko werbalnie, ale również za pomocą postawy ciała, gestów, mimiki i ton głosu. Emocje po prostu komunikują nam, jak czujemy, poprzez odczucia, które płyną z naszego ciała.
Odczuwane i okazywane przez nas emocje są wynikiem interakcji różnych czynników. Zarówno procesów mózgowych, ale także doświadczeń osobistych i tego, jak interpretujemy rzeczywistość. Mają silne podłoże biologiczne i są silnie związane z funkcjonowaniem mózgu i układu nerwowego. Z kolei układ limbiczny w mózgu odpowiada za przetwarzanie emocji, a w polaczeniu z jego głównymi strukturami odpowiada za szybkie i automatyczne reakcje, takie jak strach czy złość.
Nasz temperament, czyli zespół wrodzonych cech osobowości, które wpływają na to, jak odbieramy bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, jak przeżywamy emocje, jak radzimy sobie w trudnych sytuacjach, silnie warunkuje nasze reakcje emocjonalne. I chociaż temperament zależy od sposobu działania naszego układu nerwowego i kształtuje nasze zachowanie, to jednak nie determinuje go całkowicie, a wpływa na naszą naturalną skłonność do reakcji. Jednak kiedy jest modyfikowany przez pozytywne doświadczenia, właściwe stymulacje, czy oddziaływania terapeutyczne to możemy nauczyć się jak regulować i funkcjonować lepiej.
Treningi Umiejętności Społecznych, które prowadzimy od początku kwietnia w Poradni Tutti pomagają dziecku lepiej zrozumieć emocje i płynnie przejść do kolejnych etapów rozwojowych, związanych z nowymi umiejętnościami, tak żeby radzić sobie między innymi z wybuchami złości, agresji i frustracji. Dzieje się tak dzięki mądremu i dojrzałem wspieraniu oraz towarzyszeniu dzieciom w emocjach. Do czasu aż nauczą się samodzielnej ich regulacji. Zdolność mózgu naszych dzieci do reorganizacji i tworzenia nowych połączeń synaptycznych jest ich sojusznikiem w drodze do stabilnego rozwoju emocjonalnego. Poprzez odpowiednie interwencje, praktykowanie technik zarządzania emocjami, nauczenie się wykorzystywania odpowiednich narzędzi możemy pomóc układowi limbicznemu i korze przedczołowej. Możemy pomóc ściągnąć równowagę i zdolność dojrzałego radzenia sobie z napięciem. To robimy w czasie zajęć TUS – przyglądamy się roli emocji i temu, jak sobie z nimi radzić.
Na pierwszy ogień – złość
Kiedy nasze dzieci się złoszczą, jest nam ciężko, ponieważ nie potrafimy tego zaakceptować, zrozumieć i często po prostu tej złości się boimy, przerasta nas. Prześledźmy zatem, co się dzieje i jak wygląda emocja złości. Boimy się złości i agresji, bo w dorosłym świecie nie ma na nią miejsca. Skoro nie ma dla niej miejsca, to nie wiemy, jak sobie z nią radzić, czujemy się bezsilni, doświadczamy chwil zwątpienia i frustracji. Dlaczego? Bo nie mamy zasobów, aby złością zarządzać z pozycji mądrego dorosłego. To odczuwamy my – dorośli. Jest do dla nas niezwykle trudne, wręcz nie chcemy z tą złością mieć styczności. A co się dzieje, jeśli z taką trudną sytuacją musi radzić sobie nasze dziecko?
Złość jest naturalną ludzką emocją i pełni istotne funkcje adaptacyjne w naszym życiu – warto o tym pamiętać, zwłaszcza wtedy kiedy się pojawia. Jest odpowiedzią na zagrożenie lub frustrację, a na poziomie biologicznym przygotowuje nasze organizm do zadania: walcz albo uciekaj. Jej przeciwieństwem jest rezygnacja, niezdrowe byłoby zatem dążenie do całkowitego usunięcia złości. Powinniśmy raczej dążyć do stanu, w którym emocje, w tym złość, mogą być odpowiednio zarządzane. Niestety bardzo często złość staje się problematyczna, zwłaszcza jeżeli jest niekontrolowana i chroniczna. Prowadzi wtedy do konfliktów w relacjach, do zaburzeń zdrowia psychicznego i fizycznego. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się rozpoznawać wczesne sygnały złości, zarządzać związanymi z nią zachowaniami w zdrowy sposób, a nie próbować ją całkowicie usunąć. Wyrażanie złości, rozpoznawanie swoich emocji, nazywanie ich i określanie w sposób, który nie krzywdzi innych, a szczególnie dziecka, to umiejętność rozładowywania napięcia.
Podczas zajęć TUS będziemy trenować i wzmacniać te umiejętności. Pokażemy dzieciom gdzie mieszka złość, kiedy się złościmy, nauczymy się obserwować złość, żeby ją zrozumieć. Wreszcie nazwiemy i znajdziemy stresory oraz będziemy uczyć się samokontroli i samoregulacji. Przyznamy, że wielu z nam – dorosłym przydałby się takie zajęcia, jednak w pierwszej kolejności popracujmy z dziećmi i uczmy się zachowań reagowania razem. Z życzliwością i szacunkiem.









